sobota, 6 maja 2017

majówka w Beskidzie Żywieckim


Hej! Jak minęła Wam niezbyt pogodna majówka? Ja wybrałam się na dwa dni do Żywca, planując zwiedzić właśnie to miasto oraz okolice.

Pierwszy dzień minął na spacerach po Żywcu. Odwiedziliśmy rynek oraz Park Żywiecki, gdzie znajduje się między innymi bardzo fajne mini zoo oraz oczywiście mnóstwo alejek spacerowych. Następnie udaliśmy się do Muzeum Browaru, czyli największej atrakcji turystycznej tej miejscowości. Bardzo polecam odwiedzić to muzeum, ponieważ jest ciekawe i nowoczesne. Zwiedzanie odbywa się z przewodnikiem, który opowiada o historii browarnictwa, sposobie wytwarzania piwa oraz oczywiście o samym piwie Żywiec. Ważne jest, aby wcześniej zarezerwować sobie godzinę zwiedzania, ponieważ w innym wypadku nie ma gwarancji, że w ogóle nas do tego muzeum wpuszczą. Na koniec zwiedzania dostajemy piwo do degustacji. Poniżej kilka zdjęć z dnia pierwszego :)





















Drugi dzień spędziliśmy w Milówce, czyli małej miejscowości znanej głównie z tego, że urodzili się tam bracia z zespołu Golec uOrkiestra. Miejsce to jest bardzo ładne i klimatyczne. Atrakcją turystyczną jaką udało nam się odwiedzić to Gród Leśny, gdzie znajduje się mnóstwo ciekawej roślinności, drewnianych figurek oraz zwierząt.
Na sam koniec naszej wycieczki odwiedziliśmy na krótko Szczyrk, gdzie zjedliśmy obiad, po czym pojechaliśmy do domu. Zapraszam do obejrzenia drugiej części zdjęć i życzę miłego dnia!















fot. Ja/M. Jurkiewicz




poniedziałek, 1 maja 2017

fail photos


Hej!
Dzisiaj, tak jak wcześniej wspominałam, chciałabym się podzielić z wami zdjęciami, które nagromadziłam przez te kilka lat, a które niekoniecznie nadawały się do upublicznienia na blogu ;) Myślę, że przy okazji jest to fajny przegląd moich dawnych stylizacji, oraz tego, jak zmienił się mój styl na przestrzeni czterech lat.

Każda sesja stworzona na potrzeby bloga to około 150-300 zdjęć, z których tak naprawdę pozostaje niewielka część nadająca się do publikacji. Dlatego jeśli robicie sobie zdjęcia i wydaje wam się, że jesteście niefotogeniczni, spróbujcie po prostu zrobić ich więcej, a na pewno w końcu wyjdzie idealnie :)

Najbardziej powszechny problem spotykany podczas sesji? WIATR. Włosy przysłaniające całą twarz nie wyglądają zbyt dobrze, a gdy wiatr się na chwile uspokoi i wydaje się, że wszystko jest w porządku, okazuje się, że pozostawił po sobie sterczący kosmyk i kolejne zdjęcia nie nadają się do niczego prócz ewentualnie szybkiego photoshopa ;)
Oto kilka takich perełek stworzonych przez wiatr:







Natomiast gdy sesja trwa już dosyć długo i kończą się pomysły na pozy, powstają takie rzeczy jak poniżej:








A gdy nic nie wychodzi, przychodzi smutek i załamanie:






To tyle na dziś, dajcie znać czy wam się podobało i czy chcecie część drugą, bo jest tego o wiele więcej :)

Miłego wieczoru i do następnego!

sobota, 15 kwietnia 2017

white and orange


Hej!
Dosyć długo już nic nie pisałam, trochę się od tego odzwyczaiłam :) Postanowiłam jednak wrócić do pisania na blogu, zamiast dodawania samych zdjęć. Może nie za każdym razem, ale będę się starać! Planuję także poszerzyć tematykę bloga o inne swoje zainteresowania, czyli podróże oraz książki. A może chcielibyście pozwiedzać ze mną Wrocław albo dowiedzieć się co studiuję i czy mi się podoba? Koniecznie napiszcie w komentarzu co sądzicie na ten temat :)

Dzisiaj sesja zrobiona kilka dni temu, przy dość dużym wietrze, który zdecydowanie nie pomagał przy robieniu zdjęć. A skoro już o tym mowa, następny post będzie poświęcony zdjęciami z backstage'u, ponieważ przez cztery lata blogowania nazbierało się bardzo wiele zabawnych ujęć.

Jeśli chodzi o stylizację, postawiłam głównie na biel i akcent w postaci kolorowych spodni. Coraz bardziej się przekonuję do białego koloru i myślę, że pojawi się tu w głównej roli jeszcze nie raz.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć i życzę miłego wieczoru!















fot. K. Siwek

jumper - cubus | pants - H&M | shoes - adidas superstar | jacket - new look | choker - zaful